Witaj mav! Na początek opowiedz nam coś o sobie?
Cześć, Ostry! Nazywam się Mateusz Bownik, mam 22 lata, jestem maniakalnym psycholem w dwóch kwestiach: seksu i Quake?a.
Od jakiego czasu grasz w QL?
W Quake'a gram od wakacji 2001/2002. Wszystko zaczęło się od cowieczornego pogrywania ze znajomymi w kafejce TiK w rodzinnym Sandomierzu. Szybko stało się to moim hobby i tak zostało do dzisiaj, jeśli nie liczyć krótkiej przerwy na szachy.
Co sądzisz o Twoim koledze po fachu, bloodpa1ncie?
Blood to totalny wariat :D Zawsze kiedy próbuję z nim poważnie porozmawiać o sensie życia, wszechświecie albo religii zwykle zmienia temat na stosunki analne z avkiem, wyższości jednego keczupu nad drugim albo tego co dzisiaj wyciskał na siłowni.
Jak oceniasz top3 graczy Quake'a w Polsce?
Jak oceniam czy kim są? Według mnie obecne top3 w Polsce nie da się jednoznacznie określić, z tego względu, że nie wszyscy gracze z Quake'a 3 się na Quake Live przerzucili. Marcin "v3rb" Bogusz nie podchodzi do gry 1v1 w QL na tyle poważnie na ile mógłby, tak samo Mateusz "matr0x" Ożga. Jeśli jednak brać pod uwagę jedynie obecny stan rzeczy, trzech najmocniejszych obecnie graczy w kraju, to av3k, ProX oraz bodzo lub zik. Nasza scena jest bardzo mocna jeśli chodzi o poziom talentu i umiejętności naszych graczy, zdecydowanie znajdujemy się w czołówce Europejskiej, a tym samym i światowej.
Twoi faworyci turnieju w Szwecji DreamHack 2009?
Wygra najlepszy =)
Największe Twoje osiągnięcie na scenie?
Następne! Nie osiągnąłem jeszcze tyle, żeby móc opowiadać o tym swoim wnukom, podczas gdy one będą mnie i tak miały za starego pryka.
Nie pojawiłeś się w Łodzi co było tego powodem?
Szczerze mówiąc trochę znudziło mi się jeżdżenie po krajowych LAN-ach dla samej "najebki z kolegami". Na takich LAN-ach jestem albo w pracy albo gram, do takich rzeczy podchodzę śmiertelnie poważnie. Tym razem miało być zgoła inaczej - planowaliśmy z dziewczyną pojechać na jeden cały dzień do Łodzi, zwiedzić targi, w międzyczasie pójść na obiad w jakieś ciekawsze miejsce w tym mieście. W praktyce wyszło tak, że ja dopiero wróciłem z krótkiego pobytu u przyjaciół w Irlandii i byłem bez formy (ale za to z jakim kacem!), Marta miała akurat inne targi, które chciała odwiedzić, więc tak wyszło.
Nie widać Ciebie w rozgrywkach Quake Live 1on1 Ladder organizowanych przez portal ESL?
Po co uczestniczyć w ladderach? Jeśli kochać, to księżniczkę; jeśli kraść, to miliony; jeśli grać, to o coś o co warto grać. Brałem za to udział w CyberMiszczu, Mocnym uderzeniu i obecnie gram w turniejach kwalifikacyjnych do pucharu GameOn. We wszystkich tych ligach mam niezłe wyniki pomimo tego, że trenuję (podejrzewam) połowę mniej niż inni gracze w nich uczestniczący. Więc nie jest źle, ale zawsze mogłoby być lepiej.
Trzecie miejsce w rozgrywkach Mocne Uderzenie Quake Live to sukces czy liczyłeś na więcej?
I sukces i liczyłem na więcej. Wiem, gdzie popełniłem błędy, co powinienem zrobić żeby wskoczyć przynajmniej oczko wyżej. Teraz trzeba będzie popracować nad wprowadzeniem kilku pomysłów w życie. Ostatnio prześladuje mnie najniższe miejsce podium, gdzie bym nie wystartował, zawsze kończę trzeci!
Moim zdaniem QL jest nadal w cieniu america'sa, countera i Call of Duty. Jak myślisz kiedy w Polsce zacznie się doceniać platformę QL?
A tutaj Cię zaskoczę, bo Polska ponoć już pół roku temu miała czwartą co do wielkości scenę Quake Live na świecie. Quake Live to jednak jest tytuł przede wszystkim casualowy, taki był jego zamysł. Główny target dla developerów z ID Software, to gracz, który odpali Quake Live, pobawi się w grze godzinkę lub dwie, a później pójdzie wyprowadzić psa, zabawić się z kolegami albo pograć w coś innego. Scena turniejowa jest mniejsza niż ta z COD'a lub CS'a przede wszystkim dlatego, że większość turniejów Quake Live w Polsce jest organizowana w trybie 1v1, a żeby być dobrym w Quake Live 1v1 trzeba dużo więcej umiejętności niż we wcześniej wspomnianych grach drużynowych.
Wrzuć na Facebooka