W tym miejscu postaram się w miarę płynnie i na bieżąco przekazywać wiadomości z Chorwacji.
Niestety na chwile obecna kontakt mamy utrudniony ale mam nadzieję, ze już niedługo się to poprawi.
Do ad remu więc:
Dzień pierwszy czyli ... czwartek
godz. 22:00
Do Warszawy dociera
dEvianCe i
squall na Centralnym przechwytuje ich
rollox
Dzień drugi - piątek
godz. 03:15 Lamborgini zapakowane i CoD'ziarze udają się w drogę do Katowic.
godz. 09:30 lekkie opóźnienie, w sumie brak paszportu to szczegół...
godz. 17:00 wyjeżdżamy ze Słoweni...
godz. 19:00 jeszcze nie na miejscu...
Dzień trzeci - sobota
07:43 - Właśnie wstajemy i na 9 jedziemy na miejsce lana.
Teoretycznie o godzinie 11:00 rozpoczynają sie pierwsze mecze w naszej grupie
Tak natomiast wyglądają ROZKŁAD JAZDY
A tu konfiguracja komputerów:
Procesor: Intel Core 2 Quad Q6600, 4x 2.4GHz, 1066MHz, 775-pin, 8MB
Monitor: 19 inch, model is not defined yet
RAM: 4 GB DDR2 PC800 Dual Channel
Graphic card: GeForce 9800GT 1GB DDR3
HDD: 250 GB SATA-2
OS: Windows XP Proffesional
DZIEŃ DZISIEJSZY TO JUŻ SIELANKA
Bardzo krótka telefoniczna wymiana zdań. Całe popołudnie nerwowa atmosfera, strona organizatorów jest niedostępna, żadnych aktualizacji i konkretów co do rozegranych dotychczas spotkań, aż w końcu lakoniczny sms wyszliśmy z grupy. Za chwile telefon i wyniki, i szybka informacja, na dzis over. Pogoda rewelacyjna więc pewnie chłopaki udadzą się coś "pozwiedzać" i nabrać sił przed dniem jutrzejszym.
Jak widać pierwszy przeciwnik nie był zbyt wymagający mecz wygrany do jednego nie pozostawia watpliwości kto jest bardziej wypoczęty.
Drugie spotkanie ze zdecydowanie silniejszym przeciwnikiem, co prawda wynik sugeruje wyrównane spotkanie, ja jednak wierzę, że to tylko rozluźnienie po pierwszym meczu.
Teraz czekamy z niecierpliwością na informację traktującą już o samym Lanie, atmosferze, organizacji itd, no i oczywiście czekamy na relację fotograficzną. Chłopaki piszą, że nie ma możliwości skorzystać z netu ... może wieczorem jakaś kafejka internetowa. Czekamy.
Dzień czwarty
Nie doczekaliśmy się relacji w dniu wczorajszym,musimy się wiec posiłkować tym co zasłyszane. Organizatorzy, doszli do wniosku, że nie dadzą rady rozegrać dnia dzisiejszego w ustalony wcześniej sposób ( drabinki podwójnej eliminacji) dokonali więc modyfikacji mającej na celu wyłonienie bezpośrednio ośmiu zespołów. Mecze rozpoczęły się od godziny 9:00. w dniu dzisiejszym pierwszą polską ekipą w na placu boju był
tempus moriendi czyli popularne
tm.eizo. Swój mecz z Chorwatami z
oFp wygrali stosunkiem [13:01].
Po długim oczekiwaniu nasza formacja również stoczyła swój pierwszy pojedynek w dniu dzisiejszym.
Gramy więc dalej i z niecierpliwością czekamy na pozostałe wyniki.
Drugi mecz to ponowne spotkanie z
Band of Brothers. Tym razem wygrane zdecydowanie.
Teraz czeka nas walka o finał z niemiecką formacja
TBH.MSI. Spotkanie już za chwilę (14:20)
... niestety z przyczyn nie do końca zależnych od nas kończymy sprawozdanie prawie cztery godziny po ceremonii wręczenia nagród zwycięzcom.
Najważniejszym meczem okazała się gra z Niemcami. Niestety, nie od parady stawiało się ich w gronie faworytów turnieju.
Team Bavarian-Heaven spowodował, że dalsze spotkania rozgrywać musieliśmy w drabince przegranych. Wynik [13:08] dał Niemcom bezpośredni awans do finału.
CEFO [8 : 13] TBH.MSI
Pozostałe mecze to druga runda drabinki przegranych a w niej po raz kolejny mamy okazję spotkać się z kompanią braci i po raz kolejny wygrywamy.
CEFO [13 : 7] Band of Brothers
Ten rezultat pozwolił zmierzyć się nam z drużyną, która pozostawiła w pobitym polu
tm.eizo mianowicie chorwackim Imex.
CEFO [13 : 7] Imex
To zwycięstwo dało szansę na walkę o finał. Vis a vis stanęła kolejna chorwacka ekipa rabbits.
CEFO [11 : 13] rabbits
Przegrana jedną rundą spowodowała, że to oni w finałowym pojedynku zmierzyli się z
Team Bavarian-Heaven. Spotkanie finałowe odbyło się na mapie
mp_crash i dało zwycięstwo Niemcom.
TBH.MSI [13 : 10] rabbits
Klasyfikacja końcowa wygląda więc następująco:
-
TBH.MSI -
rabbits -
CEFO
Jedyne co usłyszałem od chłopaków kiedy rozmawialiśmy to to, ze czują duży niedosyt. Wiedzą, że i losowanie i sam układ gier był dla nich korzystny, jednak nie stanęli na najwyższym stopniu podium.
Ja ze swojej strony dodam, że to wspaniałe osiągnięcie. Biorąc pod uwagę, że dla nich był to pierwszy Lan i to od razu międzynarodowy, że na dwa tygodnie przed Lanem stracili świetnego gracza, to wierząc w ich umiejętności i zaangażowanie ustaliliśmy, ze minimum to top5. Więc swoje zrobili.
Gratulujemy.
Wrzuć na Facebooka