26 luty 2011 to kolejna data, która zapisze się w historii naszej organizacji mocnym akcentem. To właśnie tego dnia odbył się
finał ligi ProCpu FIFA 11 we Wrocławiu, w którym to wzięła również udział nasza drużyna. Pojechała tam by po raz kolejny udowodnić, że są utalentowanymi zawodnikami, którzy mogą namieszać i namieszają na krajowej scenie FIFA. Co najważniejsze, pokazali, że z CEFO trzeba się liczyć. W końcu
3 medale na 5 zawodników o czymś świadczy, czyż nie?
Dla naszych podopiecznych wszystko zaczęło się w grudniu, kiedy to rozpoczęła się I tura rozgrywek eliminacyjnych. Wtedy to też miejsce w finałowej szesnastce na platformie PC zapewnił sobie
Bartas oraz
mRN (nie będący wtedy w naszej organizacji). Później była chwila niepewności ale tylko do III tury. Wtedy to pewny wyjazdu do Wrocławia był
Paniol oraz
Anon1m, którego później pozyskaliśmy do CEFO. W ostatniej chwili do tej zacnej czwórki dołączył
Versus i tym samym wiedzieliśmy już, że właśnie Ci zawodnicy będą naszą wizytówką podczas finałów ProCpu. Pozostało nam czekać na to co przyniesie nam dzień 26 lutego. A przyniósł nie lada emocje...
W sobotni poranek dowiedzieliśmy się, że Bartas i Versus spotkają się ze sobą już w I fazie turnieju. Reszta graczy była rozrzucona w taki sposób, że do ewentualnej potyczki między nimi mogło dojść dopiero w play-off. Pojedynki grupowe zakończył się niemal dla wszystkich szczęśliwie. Niemal, ponieważ na tym etapie pożegnał się z turniejem Patryk Pańka, który pomimo walki uplasował się na 3 miejscu.
Na tamtą chwilę w walce o podium pozostało jeszcze 3 zawodników PC i 1 PS3. Niestety chwilę później dotarła do nas kolejna smutna wiadomość - w ćwierćfinale poległ Versus, który pomimo usilnych starań przegrał z

beLu 1:2 (BO3). Jak się później okazało nie tylko on musiał uznać wyższość tego rywala. Reszta naszych zawodników PC nie pozostawiła złudzeń przeciwnikom i pewnie wygrała swoje spotkania 2:0, a w ich ślady poszedł również Anon1m.
Kolejny etap to półfinały i tu doszło do kolejnego bratobójczego pojedynku. Tym razem Bartosz 'Bartas' Tritt zmierzył się z "maRNym", który musiał uznać wyższość kolegi z drużyny. Wyniki były zadziwiające: 6:0 dla mRN-a, 5:0 dla Bartasa i w decydującym starciu 6:5 dla tego ostatniego. Tym samym Tritta mogliśmy oglądać w finale, a Marcina w meczu o 3 miejsce. Zwycięski mecz Anon1ma na PS3 został przez wielu okrzyknięty przedwczesnym finałem. Spotkanie naszego reprezentanta z

kaka150593 to starcie nie tylko umiejętności ale i ogromnego szczęścia. Nie ma co się oszukiwać, kto był na miejscu to widział co działo się na wirtualnym boisku, kto nie był, a oglądał naszą video relację to na pewno wie o poczynaniach obu zawodników. Kto nie zaznał żadnej z tych przyjemności niech żałuje. Trzy mecze, wszystkie zakończone rzutami karnymi - czy to wymaga dodatkowego komentarza?
Mecze o kolejność na podium również nie należały do wymarzonych. Anon1ma uległ

haziemu 1:2, Bartas w pojedynku finałowym strzelił przeciwnikowi tylko 1 bramkę, przez co przegrał 0:2. Jedynie mRN wyszedł obronną ręką w meczu o 3 miejsce pokonując

marcipeusza 2:1.
26 lutego 2011 na pewno zapisze się grubą kreską w historii organizacji. Z Wrocławia nasi zawodnicy przywieźli 3 medale - 2 srebrne i 1 brązowy - tym samym udowadniając, że należą do ścisłej czołówki, a nazwanie przez media tej drużyny "
madryckim CEFO" nie było przypadkowe. Ten turniej pokazał również, że roszady jakie zostały ostatnio przeprowadzone w zespole były jak najbardziej słuszne i wyszły "na plus" zarówno organizacji jak i drużynie FIFA. A co dalej? Plan działania jest już nakreślony i możemy Was z czystym sumieniem zapewnić, że nasi zawodnicy nie spoczną na laurach. Będzie się działo, oj będzie!
Tymczasem poniżej kilka słów od samych graczy, a na następnej stronie podsumowania znajdziecie kwalifikacje końcowe oraz małe statystyki.
Marcin 'mRN' Sczes:
Nie stawiałem sobie celów przed tym turniejem tak jak to zrobiłem na Mistrzostwach Polski, gdzie ledwo co wyszedłem z grupy i od razu odpadłem. Na ten turniej pojechałem totalnie wyluzowany, liczyłem po prostu na dobrą zabawę, a to że udało mi się tak zajść tak daleko to dlatego, że tego dnia akurat miałem dużo szczęścia.
Jak dla mnie turniej na prawdę zorganizowany został super, praktycznie 0 opóźnienia. Jedynie początkowo był problem z ogarnięciem padów ale to wiadomo, na każdym lanie jest tak samo. Jedynie co mi się nie podobało to to, że było mało, bardzo mało miejsca i było strasznie duszno.
Bartosz 'Bartas' Tritt:
Turniej był przeprowadzony bardzo sprawnie, nie było wielkich opóźnień i to można zaliczyć jako wielki plus. Małym minusem było miejsce, zbyt mała sala na tyle ludzi, co powodowało iż było duszno i też nie za bardzo było się jak ruszyć. Jednak cały LAN zaliczam jak najbardziej na plus 
Patryk 'Paniol' Pańka:
Wyjazd na Wrocław oceniam za udany. Głównie ze względu na atmosferę panującą w klanie, niestety mniej jestem zadowolony z moich wyników. Trudno mi ocenić czy zabrakło szczęścia czy umiejętności, raczej przychylałbym się do tego pierwszego, bo przegrać awans bramka w 90 min lub potężną nieskutecznością w 1 meczu z Sanczezikiem nie jest miło. Pozostałe mecze można powiedzieć, że zagrałem jak umiałem, plus ta słynna wygrana moim Liverpoolem 5-2 nad Sanczezikiem w drugim meczu pokazała, że coś zagrać potrafię. Następnym razem będzie lepiej ! Chciałbym jeszcze pogratulować moim kolegom, którzy znaleźli się na podium tj. Bartas, mRN i Anonim. Odwalili kawał dobrej roboty i pokazali, że do CEFO innym klanom jeszcze trochę brakuje.
Wrzuć na Facebooka